Opowiadania Erotyczne
Opowiadaniaerotyczne.info

Opowiadana w najlepszym serwisie. Darmowe opowiadania erotyczne i porno. Opowiadana erotyczne za darmo !



UWAGA !!! Poszukujemy osoby chętnej poprowadzić Forum Erotyczne Szczególy na Forum

»Opowiadania Erotyczne
» Strona Głowna
» Dodaj opowiadanie
» Strony Erotyczne
» Forum Erotyczne
» Kontakta


»Menu Opowiadania
Opowiadania Erotyczne :

» Wakacje NEW
» Pojedynek z Olą II NEW
» Przeprowadzka NEW
» Odwiedziny szwagierki NEW
» List od Beaty... NEW
» Jezioro NEW
» Turniej brydżowy NEW
» Demon sexu - part1 NEW
» Moje siostry II NEW
» Moje siostry NEW
» Szefowa cz.1 NEW
» Siłownia NEW
» Zakoń. roku szk. cz.I NEW
» Pojedynek z Olą
» To rodzinka ...
» Pielegniarka
» Opieka
» Pierwszy trójkąt
»
Lekcja seksu
» Powitanko lata
» Rowy tirowki z Loloą
» Łatwa mama
» Czereśniowe drzewo
» Ja i moja ciotka.
» Trawa
» Mój kochany Grześ
» Mój Rubikon
» Mloda sasiadka
» Nocne igraszki ;)
» Sex na spacerze
» Malowenie u cioci Izy
» Gorące lato
» Autostopowiczka cz.1
» Moja siostra cioteczna » Nauczycielka
» Basenowa imprezka
» Na basenie
» Turniej...
» Prawdziwa historia ..
» Sąsiadka
» Impreza na osrodku
» Dupcia z Angola!
» Leśna przygoda
» Historia Pierwsza
» Historia Druga
» Instruktorka
» Szkolna ława
» Koleżanka Mamy
» Cioteczka
» Fryzjerka
» Agnieszka pod prysznicem
» Pamiętnik siostry
» W gabinecie
» Sex u lekarza
» Bieszczady
» W drodze
» Biblioterkarka
» Biały fartuszek
» Fala rozkoszy
» Jedzie pociąg z daleka...
» Podglądacz
» Przygody mojej pupy
» Gosposia
» Lolitka
» Sąsiadka i uczeń
» Zamiast aspiryny
» Ogłoszenie
» Pani od francuskiego
» Korepetycje
» Walentynki
» Przyjaciele
» Zimowe poranki
» Gorąca maturzystka
» Zakazane związki
» Ja i moja mama
» Wakacje nad morzem
» Szczęśliwy
» Nauczycielka
» Wycieczka
» Urlop w Chorwacji
» Szwagierka
» Wojna domowa
» Niedobra dziewczynka
» Igraszki prasłowiańskie
» Migdałowy sen
» Marlena
» Córka szefa
» Zielona szkoła
» Samochów
» Erotyk
» Starszy Pan
» Młody klient
» Mariola z miasta
» Inicjacja
» Młode cycatki
»Super
»
» Flash SMS
» Bramka SMS
» Loga, Dzwonki, Gry
» Darmowa Bramka SMS


Zimowe poranki... nigdy ich nie lubiałam. Hałaśliwy budzik przerywający sen, ciemności za oknem i zimna woda w łazience. Pozostanie w łóżku nie wchodziło w grę. Musiałam wstać, umyć się i ubrać, zjeść śniadanie. Najgorsze było wyjście z domu. Mróz szczypał mnie w policzki gdy szłam przez zaspy do autobusu. Zbliżając się do przystanku poślizgnęłam się na oblodzonym chodniku i upadłam. Poczułam ostry ból w plecach. Jeden z mężczyzn stojących na przystanku szybko do mnie podszedł. -Czy coś się pani stało?- zapytał. Pochylał się nade mną z troską w oczach. Miał na sobie ciemny kożuszek, wełniany szalik i wysokie buty. -Źle się pani czuje?- zapytał jeszcze raz. -Nie, wszystko w porządku- odpowiedziałam. Podał mi rękę. Chciałam wstać, ale nie mogłam. Przygryzłam dolną wargę. -Nie dam rady...- szepnęłam. -Czy pani coś złamała? Nie byłam pewna. -Myślę, że to tylko potłuczenie. Proszę się o mnie nie martwić. Chyba jednak się martwił. Stał przez chwilę obok mnie, jakby się nad czymś zastanawiając. -Muszę pani jakoś pomóc. Proszę się o mnie oprzeć i wstać. Czy pani jedzie do pracy? -Na uczelnię. Jeszcze studiuję... A pan pewnie gdzieś się śpieszy... -Nie pan, tylko Jacek...- uśmiechnął się do mnie. -Nie, wyszedłem tylko na krótki spacer. Stwierdził, że powinnam się położyć, zamiast gdziekolwiek jechać i że na pewno nie zostawi mnie samej. Zaproponował, że zaprowadzi mnie na pobliską plebanię. Pomyślałam, że to chyba dobry pomysł. Nareszcie zobaczę, jak wygląda nasz nowy wikary. -Gdzie jest plebania?- zapytałam. -Nie wie pani... nie wiesz? Przecież tutaj mieszkasz, prawda? -Nie chodzę do kościoła.- ucięłam. Nie był to temat, o którym lubiałam rozmawiać. Idąc, rozmawialiśmy dalej. Jacek wypytał o rodzinę i studia. Droga była dość długa, więc miałam dużo czasu, żeby mu się przyglądnąć. Był naprawdę przystojnym facetem, kędzierzawym szatynem z niebieskimi oczami i dołeczkiem w brodzie. Szliśmy wolno w stronę kościoła. Zdziwiłam się, widząc, że mój opiekun nie dzwoni do drzwi. Otworzył je kluczem, który wyjął z kieszeni. Kiedy weszliśmy posadził mnie na krześle w kuchni i pomógł zdjąć płaszcz. Wtedy weszła jakaś kobieta. -Niech będzie pochwalony- powiedziała.-Gdzie ksiądz się podziewał? Ksiądz? Czy ja dobrze usłyszałam? -No, gdzie ksiądz był? I kim jest ta osoba? Jacek wyjaśnił całą sytuację. Kobieta zmierzyła mnie podejrzliwym spojrzeniem i wyszła na dwór, trzaskając drzwiami. -Jesteś... księdzem?- zapytałam. Potwierdził, nie patrząc mi w oczy. Wziął ode mnie beret i szalik, a później ulęknął i zaczął rozsznurowywać moje buty. Zdjął je, ale ciągle nie wstawał. Klęczał, trzymając w rękach moją stopę. -Jaka śliczna, malutka nóżka...-zamruczał. -A jaka zimna. Zaczął ją rozcierać. Jestem bardzo wrażliwa na dotyk, więc od razu zrobiło mi się cieplej. Nie mówiąc już o tym, że widok klęczącego przede mną mężczyzny w koloratce był szalenie podniecający. -Ciepło?- zapytał. W odpowiedzi tylko się uśmiechnęłam. W chwilę później poczułam, że jego rozgrzane ręce wędrują po moich łydkach. -Co ksiądz... Jacek, co ty robisz???- prawie, że krzyknęłam. -Mam przestać? Znalazłam się w kropce. Jego dotyk był niezwykle przyjemny, przerażała mnie jednak myśl, że ktoś może nas zobaczyć. Jakby odgadł moje myśli. Wziął mnie na ręce i zaniósł do małego, przytulnego pokoju. Stało tam biurko i regały z książkami. Jacek posadził mnie na biurku i zamknął drzwi na klucz. Rozejrzałam się na około. -To kancelaria parafialna- powiedział, podchodząc do mnie. Znów uklęknął przede mną. Tym razem patrzył mi długo w oczy. Pogłaskałam go po głowie. Bawiłam się pasmami kręconych włosów i delikatnie dotykałam twarzy. -Chodź do mnie bliżej- poprosiłam. Jacek wstał z podłogi i stanął przy mnie. Wyciągnęłam do niego ręce i wtuliłam się w niego. Pierwszy pocałunek był trochę niezręczny i niebyt długi. Następny- bardziej namiętny. Po chwili Jacek całował delikatnie moją szyję. Przeniknął mnie dreszcz. Zaczął rozpinać moją koszulę. Pod- spodem miałam tylko podkoszulek na ramiączkach. Jego usta były coraz niżej. Jednocześnie głaskał moje ramiona i plecy. Nie pozostałam bierna- zaplątywałam pasma jego włośow między palce i wdychałam ich zapach. Podniósł podkoszulek, aby móc dotykać moich piersi. Bardzo delikatnie głaskał sutki opuszkami palców. Zaczął je leciutko ssać i jednocześnie przygryzać. Było mi już bardzo gorąco. Cichutko jęknełam. Jacek odsunął się ode mnie. Popatrzyłam na niego z oczekiwaniem. -Nie mogę ci zrobić krzywdy- powiedział. -Krzywdy? Zrobisz mi krzywdę, jeśli mnie teraz zostawisz. Podeszłam do niego i mocno go objęłam. Powoli rozpinałam jego czarną koszulę, zdjęłam koloratkę i podkoszulek. Wtuliłam się w jego szerokie, łagodne ramiona. Już po chwili dotykałam jego klatki piersiowej i brzucha. Był harmonijnie zbudowany, a linie jego ciała były miękkie i subtelne. W tym momencie przeraźliwie go pragnęłam. Nie byłam tylko pewna, czego on ode mnie oczekuje. Żył przecież w celibacie. Czy miał w ogóle jakieś doświadczenia erotyczne? Zaczęłam rozpinać jego spodnie. Zsunęłam je nieco i położyłam rękę na jego pośladkach. Głaskałam je leciutko, a później podeszłam do niego od tyłu lizałam plecy, schodząc coraz niżej. -Połóż się na brzuchu- poprosiłam. Ułożył się na miękkim, puszystym dywanie przed biurkiem. Zdjęłam z niego spodnie. W dalszym ciągu dotykałam jego pupy i bioder, zarówno rękami, jak i czubkiem języka. Oddech Jacka stawał się coraz szybszy. Na chwilę przerwałam, ażeby za moment zająć się karkiem i rowkiem wzdłuż kręgosłupa. -Dobrze?- zapytałam. -Och... tak. Tylko trochę niewygodnie. Usiadł przodem do mnie. Jego bokserki były mocno opięte. Dotknęłam go w tym miejscu. Zajęczał i złapał moją rękę. -Dotykaj mnie. Zsunęłam jego bokserki. Czułam na sobie jego spojrzenia, gdy dotykałam penis. Bardzo delikatnie zsunęłam napletek i pokryłam tę najbardziej wrażliwą część pocałunkami. Leciutko lizałam główkę, jednocześnie dotykając trzonu i podstawy. Cały czas wzdychał i cichutko jęczał. Bardzo pragnęłam, żeby było mu dobrze. Zdawałam sobie sprawę, że stosunek nie wchodzi w grę. Prezerwatywy na plebanii? Przrwałam pieszczoty i ułożyłam się na plecach. -Dotykaj mnie nim- poprosiłam. -Dotykaj nim moich piersi. Pochylił się nade mną. Całował mnie długo i gwałtownie. Trzymając penis w ręce przesuwał go po moim brzuchu i piersiach, ażeby w końcu umieścić go między nimi. Przytrzymałam je rękami. Zaczął się poruszać, najpierw powoli i delikatnie, a potem coraz szybciej i mocniej. -Kochanie- powiedział -Kochanie, dłużej już nie mogę! -Spuść się na mnie... proszę, zrób to... Po chwili doszedł, głośno jęcząc i szlochając. Całowałam go czule i delikatnie. Potrzebował dużo czasu, żeby wrócić do rzeczywistości. -Pozwól mi zająć się tobą...- wyszeptał. Rozebrał mnie i ułożył na plecach. Sam położył się niżej, między moimi nogami. Najpierw długo całował stopy, później łydki. Jego język wędrował po moich udach, aż do wzgórka Wenus. Dotykał go, długo i subtelnie, bawił się włoskami. Pocałował delikatnie wargi i lekko je rozchylił. Głaskał językiem łechtaczkę, a później zaczął ją leciutko ssać. Jego ręce mocno ściskały moje pośladki. Byłam niesamowicie podniecona. -Nie przestawaj...- wyszeptałam. Było mi naprawdę dobrze. Jego ruchy stawały się coraz bardziej gwałtowne, a wkrótce do języka dołaczyły palce. Penetrował nimi moje bardzo już mokre wnętrze. Spełnienie nadeszło nagle. Leżałam drżaca w ramionach Jacka. Przez szum w uszach słyszałam jego słowa. Mówił namiętne, urywane słowa i obdarzał mnie delikatnymi pocałunkami. Od tej pory często odwiedzam moją parafię.

Opowiadana w najlepszym serwisie. Darmowe opowiadania erotyczne i porno. Opowiadana erotyczne za darmo